Pillip Toledano, ma w żyłach krew z różnych części świata. Jego ojciec – to Amerykanin, matka ma pochodzenie francusko – marokańskie; sam Toledano zaś mieszka i tworzy w Londynie.
Fotograf znany jest z zaangażowanych prac, komentujących różne społeczne problemy lub współczesne zjawiska. Półtora roku temu w Polsce, w ramach Festiwalu Fotodokumentu można było zobaczyć jego zdjęcia z cyklu „Hope&Fear”, odnoszącego się do najważniejszych problemów początku XXI wieku (m.in. uzbrojenia i wojen).
Najnowszy projekt Toledano – to jednak coś zupełnie innego. Fotograf sportretował kilkanaście osób, koncentrując się na ich ciele. Te nietypowe akty pokazują ślady, jakie na ludzkim ciele zostawia ubranie czy biżuteria. Na ciał modelek i modeli Toledano można cztać jak z książki, na ciałach zapisane jest to, co było, co się z nimi działo, ich przeszłość.
Więcej zdjęć na www.behance.net/Gallery/marks/134556 i www.mrtoledano.com