Z poprzedniej części wywiadu z Maciejem Bagińskim mogliśmy dowiedzieć się m.in. gdzie i jak szukać modelek, jak sobie radzić, jeśli jest się całkiem początkującym fotografem aktu, jak się zachowywać i jak traktować modelki. W tej części Maciej opowiada, jak rozpocząć przygodę z samą sesją i jak dobrze pracować z modelką.
Anna Łuczkiewicz: Mamy zatem dziewczynę, która wyraziła chęć pozowania do sesji aktu, podpisaliśmy umowę na zakresy tego pozowania i warunki określające zasady współpracy. Co dalej?
Maciej Bagiński: Pozostaje umówić zdjęcia. I tu można spotkać kolejne problemy, zwłaszcza z mało doświadczonymi dziewczynami. Zdarza się, że mimo uzgodnień dziewczęta rezygnują w ostatniej chwili, lub nie pojawiają się na zdjęciach bez podania przyczyny. By tego uniknąć, oraz gdy sesja ma być na zasadzie "pozowanie za zdjęcia", czyli bez wynagrodzenia, możemy najpierw zaproponować spotkanie wstępne, połączone z próbnymi zdjęciami portretu i mody dla przełamania "pierwszych lodów". Dlatego najlepiej, jeśli pierwsze modelki są z waszego miejsca zamieszkania lub z najbliższej okolicy. Jest to o tyle dobre, że gdy dojdzie do właściwej sesji aktu, będziecie już wiedzieli, jak naprawdę wygląda modelka. Wiele dziewcząt podaje nieprawdziwe wymiary, wzrost i wagę w swoich portfolio lub odpisując wam na propozycję zdjęć. Takie spotkanie robocze zabezpieczy was przed niespodzianką w dniu sesji i zweryfikuje dziewczynę jako człowieka. Pozwala też na zwykłe poznanie się, wymienienie pomysłów na temat sesji czy ustalenie wszystkich zakresów pozowania. Często dziewczyny godzą się na sesję aktu w zamian za kilka zdjęć do portfolio w innych zakresach, na przykład portretu, mody czy bielizny. Jest to sprawiedliwy barter. Spotkania umawiajcie w miejscach publicznych, na mieście, w kawiarni, parku itp., by rozwiać wątpliwości na temat waszych zamiarów. Jeżeli spotkanie wstępne nie jest możliwe, dobrze jest zaplanować kilka godzin na sesję i na jej początku poznać trochę osobę mającą wam pozować.
Fot. Maciej Bagiński
A. Ł.: Jak powinno wyglądać pierwsze studio fotograficzne?
M. B.: Właściwa sesja aktu, jeżeli fotografujecie w warunkach studyjnych, powinna zapewnić modelce jak największy komfort. Nawet jeżeli jest to domowe studio trzeba zadbać o wydzielone miejsce, gdzie dziewczyna może się przebierać, poprawiać makijaż itp. Jestem przeciwny przebieraniu się modelek w mojej obecności, nawet jeżeli nie mają z tym problemu natury mentalnej. Zachowanie zdrowego dystansu tylko wzmocni w dziewczynie zaufanie do was w trakcie zdjęć, ośmieli ją i da większy luz w pozowaniu. W samych zdjęciach pomaga bardzo muzyka i dobrze jest zapytać modelkę jaką preferuje i lubi.
A. Ł.: Co sądzisz o samej sesji? Od czego zacząć, żeby ośmielić siebie i modelkę, tak, żeby sesja była przyjemna, a zdjęcia dobre?
M. B.: Na pierwszych sesjach aktu nie zalecam zaczynania zdjęć od razu od nagości, zwłaszcza jeżeli dziewczyna jest bez doświadczenia w takim pozowaniu. Zacznijcie od portretu lub postaci i stopniowo, jeżeli atmosfera zrobi się miła i luźna, proście modelkę o odsłanianie ciała lub jego elementów. Wpływ na taką atmosferę ma najbardziej wasze zachowanie i osobowość. Wasza nerwowość udzieli się dziewczynie, która będzie widziała i czuła, że coś jest nie tak. Nie nastawiajcie się na udane zdjęcia z pierwszych sesji aktu, trema jaką będzie miała modelka i wy, będzie spora – tak na prawdę chodzi o oswojenie się z tym rodzajem zdjęć, a nie o same zdjęcia i dobrze jest powiedzieć to dziewczynie przed sesją. Nie ma uniwersalnego przepisu na sam przebieg pierwszych sesji aktu, bo każda wygląda inaczej. Z moich doświadczeń wynika, że najważniejsze jest to, żeby jak najwięcej mówić do dziewczyny w trakcie robienia pierwszych zdjęć.
A. Ł.: Co masz na myśli? W jaki sposób powinno się rozmawiać z modelką?
M. B.: Przede wszystkim trzeba używać kulturalnego języka i starać się sugerować modelce, czego się od niej oczekuje, mówić jak powinna się ustawić, a jeśli sama przejmie inicjatywę w pozowaniu – bardzo dobrze, zostawcie jej wolną rękę i nie powstrzymujcie. Tłumaczcie dokładnie jak będziecie kadrować, czyli co będzie widać na zdjęciu. Można też zapewnić dziewczynie możliwość przejrzenia się w większym lustrze, tak, żeby sama widziała jak ustawić się najkorzystniej. Jeżeli zauważycie opór przed jakąś pozą, nie nalegajcie i zaproponujcie inną. Pamiętajcie też o wyczuciu – jeśli zauważycie, że współpraca się nie klei, przerwijcie taktownie zdjęcia, grzecznie dziękując za poświęcony wam czas.
A. Ł.: A więc: należy starać się poznać modelkę już przed sesją, zrobić jej próbne zdjęcia, w trakcie sesji zapewnić jej własny kąt do przebierania i poprawek makijażu...
M. B.: Tak. Zadbajcie też o miłą atmosferę. Muzyka, kawa, herbata lub zimne napoje na pewno w tym pomogą. Komunikujcie się jak najwięcej z modelką – nie ma nic gorszego od zdezorientowanej dziewczyny przed obiektywem fotografa, który nie wie, czego chce. I – bardzo ważne – nie róbcie nic na siłę! Sesje aktu to najbardziej zespołowy rodzaj zdjęć, na który składa się po równo praca fotografa i modelki, wymaga więc wzajemnego zaufania i szanowania się.
Fot. Maciej Bagiński
Fot. Maciej Bagiński
Fot. Maciej Bagiński